Karol Nowakowski, koszykarz Miners Katowice: To był to na pewno ciężki mecz dla nas, myślę, że jeśli chodzi o tę sferę psychiczną, bo jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy i każde zwycięstwo jest na wagę złota, dlatego też każde sytuacje, gdzie przeciwnik nam ucieka, wynik nam ucieka, to są takie raczej, no nie są budujące i łatwo gdzieś tam nam ucieka wtedy koncentracja. Natomiast dzisiaj dowieźliśmy ten mecz. Bardzo mnie to cieszy, że mamy to zwycięstwo, teraz każde zwycięstwo jest na wagę złota i będziemy walczyć dalej o to, żeby po prostu zostać w tej lidze.
Łukasz Szczypka, trener Miners Katowice: Dziękuję WKK za super mecz, ciężki bardzo dla nas, zarówno tak jak powiedział Karol, ze strony psychologicznej, ale i fizycznej, normalnego grania w koszykówkę, więc dziękuję za rywalizację. Czwarta kwarta, dzisiaj ją wytrzymaliśmy, ale też mieliśmy inne przestoje, gdzie w innych meczach też je miewamy więc mówię, najważniejsze dla nas było utrzymanie koncentracji we wszystkich graczach do ostatniej sekundy i egzekwowanie założeń, bo naprawdę graliśmy momentami bardzo dobrze, a mieliśmy też fragmenty, gdzie nie trzymaliśmy się założeń i dawaliśmy WKK grać swoją koszykówkę. Dzisiaj teraz już po wyniku dla nas jest radość, przede wszystkim gratulacje dla moich zawodników, bo mówię, naprawdę ci chłopcy się nigdy nie poddadzą, cokolwiek się będzie działo i jaka drużyna z nami nie będzie grała, musi się z tym liczyć. Wiadomo, że my jesteśmy, tak jak Karol powiedział, w ciężkiej sytuacji, ale jak ten mecz pokazał, nie poddamy się, będziemy walczyć. Na sam koniec chciałem podziękować wszystkim kibicom, którzy za nami przyjechali do Wrocławia i też nas bardzo wspomagali, myślę, że tak jak się mówi, byli naszym szóstym zawodnikiem dzisiaj.
Bartosz Perczak, koszykarz WKK Active Hotel Wrocław: Pierwszą kwartę zaczęliśmy dobrze, pierwszą kwartę wygraliśmy 25 do 14. Parę punktów rzuciliśmy z szybkiego ataku, trójki też wpadały, ale w drugiej kwarcie zaczęły się robić problemy, jakieś głupie straty, co pozwoliło drużynie z Katowic na dużo punktów właśnie z szybkiego ataku. W drugiej połowie już się męczyliśmy, nie trafiliśmy też paru rzutów, w końcówce zgubiliśmy się, Davis i Hamilton z Katowic trafiali rzuty, dostaliśmy trzy trójki po koźle, czego się oczywiście nie spodziewaliśmy. Niestety nie udało nam się w końcówce tego wyciągnąć.
Łukasz Dziergowski, trener WKK Active Hotel Wrocław: Przede wszystkim to gratuluję drużynie z Katowic, trenerowi Szczypce. Zagrali drugi raz z nami dobry mecz, wygrali. Widocznie nie leży nam ten zespół. Dzisiaj zagrali energetycznie, wytrzymali presję. Zagrali dobry mecz, zasłużyli na zwycięstwo, ale chciałbym powiedzieć jedną rzecz, że to, że oni wygrali, zasłużyli na zwycięstwo, to nie znaczy, że my też nie walczyliśmy i nie chcieliśmy wygrać tego meczu. I tutaj wielu trenerów na konferencjach, w lidze mówi o tym, że WKK ma dużo osobistych, że sędziowie dają nam te osobiste. My gramy, próbujemy i dzisiaj wydaje mi się, nie mówię tego często albo w ogóle, ale dzisiaj wydaje mi się, że poza dobrą grą Katowic i naszymi błędami, może przygotowali się na pewno na to, żeby te błędy nasze wymuszać, zawodnicy z Katowic zagrali naprawdę dobry mecz, to jeszcze raz powtórzę.
Wydaje mi się, że kilka akcji warto by było przeanalizować, bo faul techniczny dla Tomka Ochońki w sytuacji, kiedy to zawodnik z Katowic prowokuje sytuację, jest dla mnie niezrozumiały. Tak samo niesportowy faul Kuby Galewskiego, który jest przodem do zawodnika z piłką, wyciąga rękę, próbuje atakować piłkę i sytuacja polega na tym, że dostajemy faul niesportowy w ważnym momencie również. Wydaje mi się, że w tym meczu było kilka innych sytuacji, gdzie można było coś takiego zagwizdać, ale nie w tej akurat.
Inna akcja to też rzucamy trójkę i żadnego ostrzeżenia nie dostaje zawodnik z Katowic, Thomas Davis ze dwa razy. Dla mnie ewidentny flop, nie wiem co widzieli sędziowie w tej sytuacji, ale dla mnie to był ewidentny flop. Natomiast jak Kuba Galewski rzuca trójkę i nie wiem, tam zawodnik z Katowic wchodzi mu w nogi, przewraca się, dostajemy ostrzeżenie.
Nie wiem, wydaje mi się, że to jest trochę nie fair. Jeszcze raz powtórzę, Katowice zasłużyły na zwycięstwo, zagrały naprawdę dobry mecz i to jest jeszcze raz powtórzę, przed pierwszym meczem w pierwszej rundzie też to mówiłem, że to jest bardzo mocny fizycznie zespół i ma też dobrych zawodników w składzie, więc z nimi się ciężko gra i te mecze z nimi są trudne i to dzisiaj pokazali. My, no cóż, graliśmy, mamy swoje problemy i nie ma co to ukrywać i jeszcze jesteśmy w takim okresie, że chłopcy grają w U19, więc też mamy dwa fronty tak naprawdę w zespole. Jedni trenują, drudzy grają i to tak ciężko złożyć do kupy, ale wydaje mi się też, że tutaj warto, żeby sędziowie przeanalizowali ten mecz i wyciągnęli wnioski, bo wydaje mi się, że kilka sytuacji mogło być inaczej zinterpretowane.
