Darko Radulović: Zagraliśmy tak jak powinniśmy to robić

,

Lista aktualności

Darko Radulović: Zagraliśmy tak jak powinniśmy to robić

Kociewskie Diabły wrócily na ścieżkę zwycięstw. Podopieczni trenera Darko Radulovicia pokonałi na wyjeździe GKS Tychy, 83:70 kontrolując mecz niemal od początku do samego końca. "W dzisiejszym meczu zagraliśmy tak jak powinniśmy to robić - zawodnicy zagrali z odpowiednią agresja, wykonali duży wysiłek, bardzo pożądali tego zwycięstwa" - powiedział po meczu szkoleniowies SKS-u. 

Obraz

,

 

Damian Jeszke, koszykarz SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Przede wszystkim bardzo się cieszymy, bo w tym meczu pokazaliśmy to, z czego powiedzmy zasłynęliśmy w pierwszej rundzie, czyli agresywna obrona. Z tego szukaliśmy jakichś łatwych punktów. Na początku trochę mieliśmy problem ze zbiórkami ofensywnymi, ale jakoś daliśmy sobie radę. Finalnie mieli 12, więc tak jest dosyć dużo, ale wymusiliśmy też na nich bardzo dużo strat - to czego chcieliśmy. Mieliśmy łatwe punkty z tego i naprawdę od początku do końca pokazaliśmy to, że możemy bronić i fajnie broniliśmy. W końcu ograniczyliśmy straty, bo to też była nasza bolączka. W ostatnich meczach robiliśmy po 20 strat, teraz zrobiliśmy 9, więc to też jest super wynik. Mieliśmy 21 asyst, super się dzieliliśmy. Każdy dzisiaj dodał swoją cegiełkę i naprawdę wygraliśmy na bardzo trudnym terenie i potrzebowaliśmy tego zwycięstwa.

Darko Radulović, trener SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Dziękujemy drużynie gospodarzy za gorące powitanie, gratuluję moim zawodnikom zwycięstwa. Dziś uniknęliśmy problemów z tym co dotykało nas w poprzednich meczach czyli niewystarczająca koncentracja, mniejsza agresywność. W dzisiejszym meczu zagraliśmy tak jak powinniśmy to robić - zawodnicy zagrali z odpowiednią agresja, wykonali duży wysiłek, bardzo pożądali tego zwycięstwa. Straty były naszą bolączką, dziś było ich tylko 9, jedyny problem jaki dziś mieliśmy to zbiórki ofensywne wysokich zawodników GKS-u. W ostatniej kwarcie dał się nam we znaki Sebastian Bożenko, ale generalnie kontrolowaliśmy mecz, graliśmy mądrze w ataku, 22 punkty zdobyliśmy z szybkiego ataku, tego chcemy, to efekt dobrej obrony. Dziękujemy fanom, którzy tu przybyli i nas wspierali. Życzę Tychom wszystkiego najlepszego w dalszej części sezonu.

Szymon Walski, koszykarz GKS-u Tychy: Przede wszystkim gratulacje dla SKS-u, prowadzili prawie cały mecz, na pewno ten mecz mieli pod kontrolą. Jedyny pozytyw jaki można wskazać teraz na szybko, to jest, że wygraliśmy zbiórkę, mamy z tym duży problem, ale gdzieś tam widać małymi kroczkami, próbujemy to poprawić. Co tu więcej o meczu? Nie trafialiśmy dzisiaj po prostu do kosza. Nie chce się tłumaczyć, to jest trzeci mecz w tym tygodniu, ale jesteśmy dosyć młodym zespołem, powinniśmy trzymać tę intensywność i po prostu postawić się SKS-owi dzisiaj. Jeszcze chciałbym podziękować kibicom, że dzisiaj byli i nas wspierali.

Tomasz Jagiełka, trener GKS-u Tychy: Gratuluje SKS-owi zwycięstwa, myślę, że w pełni zasłużone. Na pewno kontrolowali to spotkanie, skutecznie wybijali nas z rytmu w pierwszej połowie w defensywie, mieliśmy problemy z konstruowaniem ataku. Rzuty były z nie do końca wypracowanych pozycji, problemy z wyprowadzeniem piłki, obrona na całym boisku. Mieliśmy jakiś pomysł w defensywie, wytrącać SKS z równowagi. To gdzieś się sprawdzało, natomiast nie dołożyliśmy ataku w pierwszej połowie. Cieszę się, że zespół pomimo tego wyszedł na drugą połowę z pełnym zaangażowaniem, walczył, biliśmy się na desce, próbowaliśmy wymuszać mnóstwo przewinień i penetrować, ale jednak SKS był dzisiaj bardziej doświadczony i na pewno ta kontrola, nawet jak się zbliżyliśmy na 8 punktów, to widać, że ten mecz był przez nich kontrolowany. Bardzo dobry zespół, zagrali jak na wicelidera przystało, nam pozostaje ciężko pracować i mam nadzieję, że w końcu wrócimy do pełnej sprawności, do szerszej rotacji i będziemy mogli przy tej intensywności grania skorzystać z wszystkich zawodników i bić się z zespołami też z górnej części tabeli.