Łukasz Dziergowski: Dzisiaj chyba to przełamaliśmy

,

Lista aktualności

Łukasz Dziergowski: Dzisiaj chyba to przełamaliśmy

WKK Active Hotel Wrocław pokonał Enea Basket Poznań, 82:76. "To był, jak liczyłem, dziesiąty mecz dzisiaj, który grałem przeciwko trenerowi Valeiko i pierwszy, który udało się dopiero wygrać"  - powiedział po meczu trener Łukasz Dziergowski.

Obraz

,


Edmunds Valeiko, trener Enea Basketu Poznań: Gratulacje dla WKK, dla mnie jest to bardzo ciekawy projekt, bardzo ciekawy zespół. Cały czas, kiedy jestem w Polsce, podoba mi się ta gra i zawsze jest coś interesującego, na takim dobrym poziomie. Co do meczu, to co nie ja, a statystyki mówią, byliśmy zbyt agresywni, gospodarze mieli 33 osobiste, my 15 i to zadecydowało. Wróciliśmy do meczu, ale te osobiste… oczywiście nie chcę na kogoś tam mówić kto, co, ale kiedy dwie równe drużyny grają i jest taka różnica… musimy rozmawiać. To jest nie tylko tutaj, nie tylko ten mecz. Jeżeli PLK mówi o tym, to jest problem. Jeżeli pierwsza liga mówi cały czas, to na pewno jest problem. Oczywiście, to jest bardzo trudna praca, ale jeżeli my mówimy, że chcemy iść do przodu, cała liga, to trochę wszyscy muszą lepiej pracować i myśleć dlaczego tak jest. Walczyliśmy do końca i gratulacje dla WKK.

Mikołaj Stopierzyński, koszykarz Enea Basketu Poznań: Ciężko tak powiedzieć na gorąco, kiedy weszło się też na taki poziom agresji w trakcie meczu, teraz zejść z niego i starać się rzeczowo przedstawić co się zadziało. Wydaje mi się, że pierwszą połowę zagraliśmy dosyć ospale, nie tak jak powinniśmy. Robiliśmy błędy, których nie powinniśmy robić i wydarzały się rzeczy, które nie powinny się wydarzyć. Jednak zreflektowaliśmy się na drugą połowę, wróciliśmy do gry, szarpaliśmy w obronie. Tak na dobrą sprawę, teraz jeszcze w ogniu walki, pamiętam tylko trójkę Kuby Koelnera z rogu, do której bardzo dobrze doprowadziło WKK. My później byliśmy troszeczkę zbyt chaotyczni, i to zadecydowało o końcowym wyniku. Chciałbym powiedzieć coś więcej, ale niestety muszę politycznie ugryźć się w język i poczekać aż skończymy, ale nieważne. To wszystko.

Łukasz Dziergowski, trener WKK Active Hotel Wrocław: Po pierwsze to gratulacje dla chłopaków, bo wygraliśmy bardzo trudny mecz i mimo tego, że do przerwy prowadziliśmy, to ja wiedziałem, że tak będzie ten mecz wyglądał. Oglądałem te mecze poprzednie Poznania i nawet ostatni mecz z Notecią. Obawiałem się tego, ale byliśmy dobrze, wydaje mi się, przygotowani. Były nerwy, było trochę właśnie takiego momentu kryzysowego, kiedy Poznań zaczął doganiać, walczyć i wyszedł nawet na prowadzenie, ale w dobrym momencie pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem. Skupiliśmy się, opanowaliśmy sytuację, opanowaliśmy nerwy i wróciliśmy do naszego grania. Trochę niepotrzebnie daliśmy kilka strat, takich bez sensu zupełnie, więc to będziemy też troszeczkę analizować, żeby to się nie powtarzało. Tak jak mówię, gratulacje dla chłopaków, bo ten mecz był naprawdę bardzo trudny. Ze swojej strony mógłbym powiedzieć to, że cenię bardzo trenera Valeiko, w zeszłym i w poprzednich sezonach rywalizowaliśmy, choćby w play-offach w poprzednim sezonie i to był, jak liczyłem, dziesiąty mecz dzisiaj, który grałem przeciwko trenerowi Valeiko i pierwszy, który udało się dopiero wygrać, także życzę powodzenia trenerowi, widzę, że jest w dobrej formie po przyjściu do Poznania. Robi świetną robotę, także powodzenia. Tak jak powiedziałem, jestem dumny z chłopaków. Fajnie, że Kuba, Karol, Bruno dzisiaj też dobrze grali i w trudnych momentach trzymali koncentrację i udało się przewagę dowieźć. To było bardzo ważne dla nas, bo ten nasz parkiet, jakiś taki nerwowy, zawsze był dla nas więc dzisiaj chyba to przełamaliśmy.

Karol Prochorowicz, koszykarz WKK Active Hotel Wrocław: Przede wszystkim też chciałbym tutaj gratulować chłopakom, w sensie nam w sumie. Ogólnie bardzo był to dla nas, jak teraz wspomniał, ciężki mecz, wymagający przeciwnik, postawił naprawdę ciężkie warunki, ale my na szczęście byliśmy w stanie na nie odpowiedzieć. Wiadomo, mieliśmy swoje mocniejsze momenty, słabsze, a ważniejsze, że byliśmy w stanie wyjść z tych słabszych, no i to jest, mi się wydaje, w tym meczu takie dla nas najważniejsze, że byliśmy w stanie się podnieść nawet jak nie szło parę razy i po prostu wyjść, że tak powiem, ostatecznie na plus. Jesteśmy teraz na dobrej drodze, drugie zwycięstwo z rzędu, mam nadzieję, że kolejne mecze będą również wygrane.