Rafał Frank, trener Kotwicy Port Morski Kołobrzeg: Na pewno trzeba pogratulować gospodarzom zacięcia i walki do końca o zwycięstwo. Na pewno bardzo chcieli się pokazać i walczyli do upadłego, mecz był na styku, więc można powiedzieć skończył się jednym posiadaniem, więc jedna i druga drużyna miała swoją szansę na to zwycięstwo. Wydaje mi się, że my popełniliśmy kilka takich troszkę prostych błędów przez pryzmat całego spotkania, plus rzuciliśmy troszeczkę za mało osobistych i wydaje mi się, że kluczowe w takim meczu na styku kilka takich prostych detali, które gdzieś zepsuliśmy, wydaje mi się, że mają kluczowe znaczenie. Oczywiście Polonia zrobiła jeden błąd mniej, więc tak można to określić. Mecz na styku, bardzo dużo walki. Gratuluję też swoim chłopakom za zaangażowanie, bo na pewno chcieliśmy to wygrać i przypieczętować awans do playoffów. Niestety musimy to odłożyć do środy. Mam nadzieję, że będziemy mieli chłodniejsze głowy i mocno zagramy u siebie i będziemy cieszyć się z tego celu, o którym marzymy, więc musimy teraz odpocząć. Szkoda, bo bardzo blisko, ale niestety, także gratuluję gospodarzom i wracamy do Kołobrzegu i przygotowujemy się do meczu z Polonią Warszawą.
Paweł Dzierżak, koszykarz Kotwicy Port Morski Kołobrzeg: Przede wszystkim gratulacje dla gospodarzy za to zwycięstwo. Widać, że im zależało, mimo że już nie mają tak naprawdę realnych szans na tę grę w playoff, to widać było, że im zależy i chcieli do końca grać. Gratulacje dla nich za to. Co do samego meczu, tak jak trener powiedział, te detale momentami, gdzieś tam ułamek sekundy, gdzieś zawahania lub braku koncentracji albo zły spacing, niedokładne podanie, takie małe detale decydowały. Do tego jeszcze powiedziałbym, że zbiórki w ataku Polonii dzisiaj, czy to w ataku pozycyjnym, czy nawet po osobistych, zdecydowanie za dużo. To jest 13 zbiórek w ataku, z czego były ponowienia. Może aż tak nas nie pokarali z tych ponowień, natomiast my grając w okrojonej rotacji, na zmęczeniu, gdzieś tam czuliśmy to, że nie możemy wyprowadzać tych kontrataków tak, jak byśmy chcieli, tylko podwójnie się męczymy w obronie. No i to właśnie takie małe rzeczy decydują o tym, że w takim meczu z takim przeciwnikiem przegrywasz jednym posiadaniem. Bardzo nas to boli, bardzo chcieliśmy wygrać i mieć już pewny awans do fazy play-off, żeby trochę też się zregenerować przed tą fazą, natomiast teraz jeszcze wszystko jest otwarte, dlatego musimy się dalej zmobilizować i zrobić wszystko, żeby być w 100% przygotowanym na mecz z Warszawą i tak będzie.
Maciej Dudzik, trener Novimex Polonii 1912 Leszno: Horror, horror, do którego już chyba trochę przyzwyczailiśmy naszych kibiców. Bardzo jestem zadowolony, że z korzyścią dla nas się ten mecz zakończył. Chcieliśmy odwdzięczyć się, podziękować naszym kibicom po prostu za ten cały sezon i ten ostatni mecz po prostu wygrać. Tym bardziej, że ta druga runda była zdecydowanie trudniejsza, pojawiło się więcej porażek. Także, co mam mówić, duże zadowolenie, duża radość, że wygraliśmy, bo naprawdę graliśmy z bardzo mocną drużyną. Drużyną, która już ma prawie pewne play-offy. Jest po fantastycznej drugiej rundzie. W dzisiejszym meczu jeden z naszych zawodników w ogóle nie wystąpił z powodu urazu. Dwóch się nabawiło urazu w trakcie meczu. Tak naprawdę całą drugą połowę graliśmy w siedmiu no i dowieźliśmy to, także czapki z głów przed moją drużyną, przed chłopakami, bo to był bardzo fizyczny mecz, trudny mecz, a znowu, po raz kolejny udało się tę końcówkę wyciągnąć na naszą korzyść. Jeszcze jeden mecz przed nami, także walczymy oczywiście o czternaste zwycięstwo i żeby w tej tabeli końcowej się znaleźć jak najwyżej. Oczywiście jedziemy na trudny teren do Łodzi, natomiast tak jak i przez cały sezon tanio skóry nie sprzedamy. Będziemy robić wszystko żeby ten mecz wygrać. Jak podsumować ten sezon? Dla mnie to był debiutancki sezon na tym poziomie i miałem przyjemność pracować z naprawdę fajną ekipą, zarówno zawodników i sztabu, za co wszystkim bardzo dziękuję. Natomiast już na takie dłuższe podsumowanie to myślę, że po ostatnim meczu, na dzień dzisiejszy chciałbym jeszcze raz podziękować kibicom. Wspaniałe widowisko, nieśli nas w tych trudnych momentach dzisiaj na boisku, także podziękowania, podziękowania wielkie.
Karol Kankowski, koszykarz Novimex Polonii 1912 Leszno: Przede wszystkim bardzo chciałbym podziękować jak zwykle naszym kibicom, którzy co mecz robią wspaniały doping, szczególnie tutaj na Trapezie. Bardzo nam zależało żeby wygrać ten ostatni mecz tutaj domowy, żeby zakończyć fajnie ten sezon w domu, wygrać, dlatego po prostu się bardzo cieszymy. Tak jak trener powiedział jeszcze sezon się nie skończył, chcemy wygrać ostatnie spotkanie i na tym się skupiamy jak na razie.
