Michał Sitnik, zawodnik Zdrovo Polonii 1912 Leszno: Chciałem pogratulować Polonii za dobre spotkanie. Wynik nie oddaje tego, jakim jest zespołem i myślę, że wielu przeciwnikom jeszcze narobi problemów. Natomiast jeżeli chodzi o naszą grę, to trzy bardzo ważne aspekty. Prowadziliśmy w asystach. Mieliśmy ich znowu 26, więc cieszę się, że jako zespół dzielimy się piłką, wierzymy w siebie i każdy ma wkład w dzisiejszą wygraną. Ograniczyliśmy straty poniżej dziesięciu przy osiemnastu stratach przeciwnika, więc mega robota, jeżeli chodzi o panowanie nad piłką. W przechwytach również byliśmy lepsi, czyli staraliśmy się wywierać trochę mocniejszy nacisk i to przynosiło oczekiwany efekt, z czym wiązały się potem nasze szybkie ataki. Cieszę się, że jako zespół stajemy się z każdym dniem coraz lepsi. Myślę, że to nie jest nasze ostatnie słowo, że stać nas na lepszą koszykówkę. Miejmy nadzieję, że od kolejnego meczu będziemy pokazywać jeszcze lepszą koszykówkę.
Maciej Dudzik, trener Zdrovo Polonii 1912 Leszno: Gratulacje dla Polonii, bo jak już Michał powiedział, wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Bardzo mocno walczyli. Nasze dwa przestoje spowodowały, że gdzieś tam daliśmy im wiarę, że mogą powalczyć o zwycięstwo w tym meczu. Natomiast jeśli chodzi o naszą grę, ciężko przygotowywaliśmy się do tego meczu. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy przeciwnik i bardzo się cieszę, że nasze założenia, tak kolokwialnie mówiąc, wypaliły. Co prawda 25 punktów Jacobiego Rossa, natomiast trafiał wręcz niesamowite, niemożliwe rzuty dzisiaj. Resztę drużyny udało nam się jednak w dużej mierze wyłączyć z gry. W czwartej kwarcie nasza przewaga wynosiła już 25 punktów. Cieszy to, że faktycznie wyglądamy coraz lepiej, realizujemy założenia, jesteśmy skupieni na tym, co mamy robić i kogo jak bronić. Tak jak też Michał powiedział, 26 asyst to kolejny taki mecz. Naprawdę nie schodzimy poniżej tych dwudziestu paru. Mnie jako trenera bardzo cieszy, że gramy zespołową koszykówkę. Musimy się do niej jeszcze bardziej przekonywać, bo jestem przekonany, że stać nas na jeszcze lepszą grę, zarówno w obronie, jak i w ataku, oraz jeszcze lepsze dzielenie się piłką. Tak, żeby naprawdę być już bardzo, bardzo niewygodnym rywalem dla każdego. Chociaż dzisiaj było kilka takich akcji, że piłka jak po sznurku chodziła. Był atak na close-oucie i jeszcze rozrzucenie na czystą pozycję także z przyjemnością będę analizował ten mecz. Chciałbym jeszcze podziękować naszym kibicom, bo dzisiaj znowu była fantastyczna atmosfera na trybunach. Pełna hala ludzi, doping, który nas niesie przez całe 40 minut.
Przemysław Wrona, zawodnik KKS Polonii Warszawa: Z mojej perspektywy, patrząc teraz na statystyki, na pewno rzuca się w oczy to, że popełniliśmy dużo więcej strat niż Polonia Leszno. Gospodarze wyszli na nas agresywnie. Może nie tyle, że nie byliśmy na to przygotowani, ale nie weszliśmy w ten mecz tak, jak powinniśmy. Ćwiczyliśmy przez cały tydzień, byliśmy przygotowani do tego spotkania, ale jednak nie zrealizowaliśmy wszystkiego, co chcieliśmy. Na pewno należą się gratulacje drużynie gospodarzy, bo dzisiaj po prostu byli lepsi. Sezon jest jednak długi. My również jesteśmy młodą drużyną, mieliśmy swoje różne problemy, ale wierzymy, że będziemy coraz lepsi i taki mecz będzie dla nas dobrą lekcją. Nie da się ukryć, że dzisiaj był to mecz drużyn niepokonanych. To, że mieliśmy bilans 3–0, również nie było przypadkiem, bo ciężko na to pracujemy. Każdy wie, po co tutaj jest i wszyscy chcą się rozwijać. Myślę, że przed sezonem niewielu na nas stawiało, ale jeszcze możemy wielu zaskoczyć. Nie wiem, ile czasu minęło od mojej ostatniej wizyty w hali Trapez, ale cały czas widać, że Leszno żyje koszykówką. Ludzie chodzą na mecze, fajnie to wszystko wygląda również dookoła. Są ambitne plany. Gdzieś tam udało mi się zamienić słowo z ludźmi, więc wiemy, że te plany są ambitne. Bardzo dobrze wspominam Leszno i trzymam za nie kciuki. Może dzisiaj nie trzymałem, ale w dłuższej perspektywie to dobre miejsce, dobry ośrodek, w którym koszykówka może się rozwijać.
Łukasz Dziergowski, trener KKS Polonii Warszawa: Przede wszystkim gratuluję zespołowi Polonii Leszno i trenerowi zwycięstwa. To bardzo silny, bardzo fizyczny zespół i dzisiaj wszystko to wykorzystali. Zaczęliśmy sezon od bilansu 3–0 i bardzo nas to cieszyło. Euforia była fajna, ale jestem pewien, że ten kryzys wcześniej czy później mógł przyjść. Bardzo dobrze, że stało się to dzisiaj, w meczu z zespołem, który jest po prostu topowy i widać, że będzie walczył o wysokie cele w tym sezonie, a nie w spotkaniu z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Mamy dużo wniosków do wyciągnięcia z tego meczu, bo takie zespoły obnażają wiele słabych punktów. Dzisiaj trochę ich było. Przede wszystkim zaczęliśmy zbyt ospale, ze zbyt małą energią. Ten zespół stać na lepszą grę, bardziej fizyczną i szybszą. Z tego wynikało również to, że mieliśmy dużo strat, bo nie atakowaliśmy, byliśmy statyczni, nie dzieliliśmy się piłką. Stąd też mieliśmy mało asyst w tym meczu. To mnie w tym momencie bardzo denerwuje. W drugiej połowie troszeczkę poprawiliśmy zbiórkę, momentami zaczęliśmy grać agresywniej, ale niestety jest to zbyt doświadczony zespół. W porównaniu do zeszłego sezonu to już nie jest zespół Szymona Ryżka i tylko Wendella Mitchella. Tutaj naprawdę trzeba bronić pięciu ludzi na boisku i to widać, bo jakość gry zupełnie nie spadała, nawet kiedy tych zawodników nie było na parkiecie. Jeszcze raz gratuluję. My mamy duży materiał do analizy, wiemy, co trzeba poprawić. Myślę, że na następny mecz będziemy trochę bardziej zmotywowani. Taki zimny prysznic również dobrze nam zrobi.
Jeśli chodzi o nasze cele na ten sezon, walczymy o play-offy i chcemy być jak najwyżej. Mamy naprawdę dobry zespół, fajnych, doświadczonych i jakościowych zawodników, a do tego dobrych młodzieżowców, którzy już od jakiegoś czasu grają w tej lidze i mają doświadczenie. Teraz pozostaje kwestia odpowiedniego poukładania tego wszystkiego. Być może musimy zrobić jakieś małe roszady, żeby wzniecić trochę nowego ognia w tym zespole i sprawić, by elementy, które dzisiaj wyglądały słabo, zaczęły funkcjonować.
