Darko Radulović, trener SKS Fulimpex Starogard Gdański: Gratulacje dla drużyny z Łodzi. Zasłużyli na zwycięstwo. Kontrolowali mecz od pierwszej do ostatniej minuty. Pokazali, że mają bardzo wysoką jakość jak na tę ligę. Myślę, że dla nas był to zły moment, żeby grać z nimi tak wcześnie w sezonie. Jeśli chodzi o sam mecz, to oczywiste, że mamy problemy w defensywie, szczególnie w obronie jeden na jednego. Mamy również problemy związane z warunkami fizycznymi. Nie mamy zawodnika na pozycji numer cztery, który miał być naszym podstawowym graczem na tej pozycji. Próbujemy improwizować, wystawiając tam niższych zawodników. To kosztuje nas bardzo dużo w obronie, jeśli chodzi o energię i fizyczność. Wokół klubu wydarzyło się wiele rzeczy w trakcie lata, przed sezonem i aż do dzisiaj. Myślę, że ma to również wpływ na zespół, na stan mentalny zawodników, ich podejście do tego, co się dzieje i do tego, jak drużyna została zbudowana. Zespół został stworzony zgodnie z możliwościami finansowymi, jakie mieliśmy w tamtym momencie. Zobaczymy jednak, jak sytuacja będzie się rozwijać i czy będziemy zmuszeni dokonać pewnych zmian.
Chciałbym jeszcze podziękować lojalnym kibicom SKS-u. Wspierają nas zarówno po porażkach, jak i po zwycięstwach. Zawsze pomagają nam grać lepiej. Mówię oczywiście o lojalnych kibicach. Nie mówię o hejterach, którzy nie mogą się doczekać naszej porażki. Mówię o tych kibicach, którzy są tutaj, wspierają nas i wierzą, że sytuacja zmieni się na lepsze.
Patryk Kędel ma drobny problem, ale nie mógł dzisiaj zagrać. Chodzi o uraz mięśniowy, nad którym pracuje. Wszyscy mamy nadzieję, że bardzo szybko wróci do gry, ale na ten moment nie wiemy jeszcze dokładnie, kiedy to nastąpi.
Zmiany w zespole to złożona kwestia. Podpisaliśmy zawodników, którzy nie mają dużego doświadczenia. Byli to gracze o niższej wartości rynkowej – właściwie nie trochę niższej, tylko znacznie niższej. Liczyliśmy jednak, że okażą się dla nas właściwym wyborem. Na razie nie wygląda to tak, jak oczekiwaliśmy. W bardzo krótkim czasie będziemy musieli ocenić, czy konieczne będą jakieś zmiany w rotacji. Oczywiście nie ma w tym nic osobistego.
Cały czas pracujemy nad adaptacją zawodników. Za nami, licząc okres przygotowawczy, chyba osiem spotkań, a nadal mamy wiele problemów. Nie wiem, jak długo możemy jeszcze czekać na adaptację, ponieważ czas ucieka. Oczywiście nie jest to jeszcze nic poważnego – za nami dopiero dwie kolejki – ale liga już się rozpoczęła i musimy być gotowi.
Bartosz Majewski: zawodnik SKS Fulimpex Starogard Gdański: Też gratuluję drużynie z Łodzi, wygrali zasłużenie. Myślę, że mieliśmy swoje momenty w tym meczu, kiedy zbliżaliśmy się do rywali, ale za każdym razem popełnialiśmy jakiś błąd. Taka doświadczona drużyna, z taką jakością, skrupulatnie to wykorzystywała. Byli po prostu lepsi w każdym aspekcie gry. Zagrali na 60 procent z gry, co dużo mówi. Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Tak jak trener powiedział, mamy swoje problemy. Mamy trochę zawężoną rotację. Staramy się robić, co możemy, ale musimy zrobić po prostu jeszcze więcej. Dziękuję naszym kibicom. To była przyjemność, jak zwykle, zagrać tutaj po takiej przerwie wakacyjnej. Tyle. Zabieramy się do roboty.
Aleksander Lewandowski, zawodnik ŁKS Coolpack Łódź: Gratulacje dla SKS-u za waleczny mecz mimo problemów zdrowotnych. Chwała im za to, bo zagrali dzisiaj naprawdę dobre spotkanie. Cieszy nas ta wygrana, szczególnie że mamy bardzo ciężki tydzień. Gramy trzy mecze w sześć dni ze względu na przełożone spotkanie. Cieszy więc to, że wygraliśmy i że jesteśmy wszyscy zdrowi, bo to najbardziej się liczy. Możemy grać i myślę, że zgrywamy się z meczu na mecz coraz lepiej. Dołączyło do nas kilku zawodników, połowa zespołu została z poprzedniego sezonu i fajnie się to buduje już od początku przygotowań. Idziemy do przodu. Teraz szybki odpoczynek, ale trzeba być gotowym na kolejny mecz, bo w sobotę znowu gramy. Idziemy dalej.
Dragan Nikolić, trener ŁKS Coolpack Łódź: Bardzo się cieszę, że znowu tu jestem, w tej świetnej atmosferze, jak zawsze. To nie jest mój pierwszy mecz przeciwko drużynie ze Starogardu Gdańskiego ani pierwszy rozegrany w Starogardzie. Dla nas najważniejsze jest kontynuowanie dobrej gry. Jestem zadowolony, z wyjątkiem jednego bardzo ważnego elementu – prostych błędów, strat i niektórych decyzji. Będziemy dalej nad tym pracować, żeby to poprawić. Jak wiecie, mamy bardzo trudny terminarz. Już w sobotę gramy kolejne spotkanie wyjazdowe. Mam nadzieję, że w końcu będziemy mieli do dyspozycji pełny skład i będziemy mogli dalej grać w ten sposób.
Nasze problemy w tym meczu wynikały z reakcji przeciwnika. Mój sportowy przyjaciel Darko Radulović jest bardzo dobrym trenerem. Znam go z Macedonii. Jestem Serbem, ale mam również obywatelstwo Macedonii. Znam Darko z turniejów ABA 2 i wiem, jakim jest trenerem. Próbował zrobić wszystko, żeby obudzić swój zespół. Zaczęli walczyć i w pewnym momencie wyglądało to tak, jakbyśmy w niektórych sytuacjach się poddali. Oni pokazali dobrą reakcję i to sprawiło nam problemy. Później wróciliśmy do gry, którą prezentowaliśmy w pierwszej kwarcie. Zgadzam się jednak, że był to dla nas duży problem, szczególnie jeśli chodzi o obronę pick and rolla, sytuacje dwóch na dwóch i sposób, w jaki broniliśmy zasłony. Nie mam teraz czasu, żeby wszystko dokładnie przeanalizować. Jutro obejrzę ten mecz w Łodzi i zobaczę dokładnie, co wydarzyło się w drugiej kwarcie.
Tak jak wiele razy mówiłem zawodnikom – jesteśmy nową drużyną, mamy nowego trenera i nowe pomysły. Zobaczymy. Jesteśmy razem dopiero półtora miesiąca. Nadal się poznajemy. Dostrzegamy zarówno dobre, jak i złe nawyki. Cały czas próbujemy dojść do tego, żeby grać bardzo dobrze nie przez 30 minut, ale przez pełne 40. Dla nas najważniejsze jest iść krok po kroku, dzień po dniu, mecz po meczu.
Motylewski jest w bardzo dobrej formie fizycznej. Dwa dni przed pierwszym meczem poczuł coś w mięśniu. Kontynuował treningi i myślę, że nie jest to nic poważnego. Wierzę, że niedługo będzie mógł zacząć dla nas grać, ponieważ występował we wszystkich naszych meczach kontrolnych w okresie przygotowawczym. Mam nadzieję, że zagra już w sobotę. Wtedy będziemy mieli trzech wysokich zawodników w rotacji, co jest dla nas bardzo ważne. Podczas przygotowań na Litwie próbowaliśmy grać z Benderem na pozycji numer cztery. On również może występować na tej pozycji.
Na jakieś przewidywania sezonowe jest zdecydowanie za wcześnie. Nadal mamy wrzesień. Wiecie, jak daleko jest do maja? Najważniejsze jest to w jakiej formie drużyny będą w maju. To jest najważniejsze.
